Opozycja chce przełożyć głosowanie ws. ratyfikacji Funduszu Odbudowy

5 dni temu 6

Zdaniem Koalicji Obywatelskiej i PSL, ratyfikacja Funduszu Odbudowy powinna zostać przegłosowana większością 2/3 głosów, a nie zwykłą, jak chce PiS i Lewica.

W Sejmie trwa we wtorek drugie czytanie projektu ustawy ws. ratyfikacji decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE. Ratyfikacja tej decyzji przez wszystkie kraje członkowskie UE jest potrzebna do uruchomienia zarówno Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2021-2027, jak i Funduszu Odbudowy. Polska z unijnego budżetu i Funduszu Odbudowy ma otrzymać łącznie 770 mld zł w ciągu kilku lat.

Na wtorkowym posiedzeniu Sejmu szef klubu KO Cezary Tomczyk przekonywał, że wyrażenie zgody na ratyfikację decyzji ws. zasobów własnych UE wymaga większości 2/3 głosów. Tomczyk złożył wniosek o odroczenie obrad aż do wprowadzenia projektu uchwały o wyrażeniu zgody na ratyfikację większością 2/3.

Marszałek Sejmu odparła, że wystarczy zwykła większość i Sejm ma odpowiednie opinie prawne w tej sprawie.

- Decyzja pana premiera o podpisaniu się pod Funduszem Odbudowy w ubiegłym roku to jedna z najważniejszych decyzji od czasów Traktatu Lizbońskiego. I zanim przejdziemy do przyjmowania lub odrzucania tego Funduszu, do głosowania nad nim, Sejm powinien ustalić, jaką większością będzie przyjmowany Fundusz Odbudowy - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Jak mówił, jego formacja dysponuje opiniami mówiącymi o tym, że ta decyzja wymaga większości 2/3 głosów w Sejmie. - Ponieważ jest przekazanie kompetencji państwa członkowskiego na rzecz instytucji europejskich w zakresie podatków, wypuszczania wspólnych obligacji, jest przekazanie kompetencji konstytucyjnych ministra finansów - wskazywał lider PSL. - W takim wypadku od momentu Traktatu Lizbońskiego nie mieliśmy takiej sytuacji, wymagana jest większość 2/3 głosów - powiedział.

Polityk zgłosił również wniosek formalny o przerwę oraz poprosił marszałek Sejmu Elżbietę Witek o uzupełnienie porządku obrad i przedstawienie uchwały, że Sejm będzie przyjmował Fundusz Odbudowy większością 2/3 głosów.

W odpowiedzi na wystąpienie polityka, Witek powiedziała: - Panie pośle, ja już to tłumaczyłam, ale powtórzę to jeszcze raz. Artykuł 90 ust. 1 (Konstytucji - PAP) mówi o przekazaniu uprawnień, suwerenności Komisji. Nie mamy z tym do czynienia i państwo doskonale o tym wiecie.

- Państwo polskie, rząd polski może zaciągać samodzielne zobowiązania. Dysponujemy sześcioma opiniami prawnymi, nie tylko Biura Analiz Sejmowych, ale także opiniami zewnętrznymi, które wyraźnie mówią o zwykłej większości. W związku z tym nie poddam tego wniosku pod głosowanie, bo musiałabym w premedytacją złamać konstytucję - tłumaczyła Witek.

- To, o czym pan poseł mówi, dotyczy rzeczywiście wyboru przez Sejm sposobu głosowania - albo 2/3 albo referendum - ale tylko w przypadku, którego dotyczy artykuł 90 ust. 1, nie tego - powiedziała marszałek Sejmu.

Poseł Janusz Korwin-Mikke (Konfederacja) oświadczył z kolei, że "chciałby złożyć wniosek o to, by rozpatrzyć, czy wniosek pani marszałek jest słuszny, czy niesłuszny". - Przy okazji chciałbym zauważyć, że gdyby jakiś poseł czy senator Pierwszej Rzeczypospolitej wziął od Prusaków czy Rosjan worek złota za coś tam, za jakieś głosowanie i rozdał ten worek między biednych, w dalszym ciągu byłby tak samo sprzedawczykiem" - powiedział, dodając, że "mówi to do posłów Lewicy.

Przewodnicząca koła parlamentarnego Polska 2050 Hanna Gill-Piątek złożyła wniosek formalny o przerwę w obradach, zwołanie Konwentu Seniorów i wprowadzenie do porządku obrad informacji premiera o obecnym kształcie Krajowego Planu Odbudowy.

- My od rana na komisji dyskutowaliśmy o tym, jaka jest zawartość tego planu, dowiedzieliśmy się, że to, co zostało wysłane do Komisji (Europejskiej - PAP) de facto jest jakąś roboczą wersją z piątku - wskazywała posłanka.

Marszałek Sejmu poinformowała, że nie zwoła Konwentu Seniorów. - Pan premier (Mateusz Morawiecki) jest na sali, będzie za chwileczkę możliwość zabrania głosu przez wszystkie kluby i będzie wystąpienie pana premiera - argumentowała.

Posłowie odrzucili następnie w głosowaniu wniosek o przerwę w obradach. W głosowaniu udział wzięło 454 posłów; "za" opowiedziało się 217 posłów, "przeciw" - 235; 2 posłów wstrzymało się od głosu.

Czytaj oryginalny artykuł